Lila. Przyprowadzona do Schroniska na sznurku, którym ktoś prawdopodobnie przywiązał ją do drzewa… Jak było naprawdę, nikt nie wie. Odebrała ją wolontariuszka, zajmująca się kotami, prawie nic nie wiedząca o psach. Sunia była tak przerażona, że prawie wlokła się po ziemi, nie mogąc ustać na trzęsących się nogach. Została wzięta na ręce i przytulona… To miało wspaniały finał: Lila ma nowy dom – mieszka z kotami, a wolontariuszka jest pewna, że wie już wszystko o psach: To najcudowniejsze stworzenia na świecie!