W lipcu b.r. Urząd Miasta zamieścił w prasie lokalnej prośbę o pomoc wolno żyjącym kotom – chodzi o domy tymczasowe dla całkiem malutkich. W Brzeskim Schronisku nie ma warunków, aby umieszczać tam koty wymagające karmienia, zastępując im mamę. Niestety na apel nie było odzewu – być może dlatego, że trzeba poświęcać maluchom dużo czasu, którego zawsze brakuje. Nasze Stowarzyszenie ma takie cztery domy, gdzie kotki są otoczone dobra opieką, jest także miejsce dla psa, dla którego ze względu na stan zdrowia pobyt w schronisku nie jest wskazany. Dobrze, że mamy wśród nas takie osoby – to dla nich ogromna radość, bo mogą pomóc tym najsłabszym.