ALEGRO. Okazał się kotem nieadopcyjnym – wybrał wolność. Żyje sobie teraz w pobliżu schroniska, korzysta z podwórkowej kociej stołówki. Czasem się zbliży do woliery, w której kiedyś mieszkał i wtedy widać małe zamyślenie w jego cudnych kocich oczach… Ale na krótko, bo zaraz cieszy się otaczającym światem. Powodzenia!